12 listopada -10 grudnia 2006

AUTOPROJEKT
-Zoja Łucewicz (Białoruś)


Jest taka stara i banalna fraza " żeby rzeczy mogły mówić !"

Ale nie każda rzecz może powiedzieć wiele. Nie każda umie i chce. Z rzeczami tak jak z ludźmi - im bogatsze i niezwykłe życie - tym ciekawsza i niezwykła jest opowieść.

Samochodowe szyby- to takie rzeczy, które mogły "widzieć" bardzo dużo. Na samochodowych szybach zostają jakby odpieczętowane niekończące się drogi, krajobrazy, linie kropli deszczy, linie życia ludzi. A ile myśli przeszło przez głowy kierowców i pasażerów podczas długich podróży, ile wspomnień, marzeń, .

Samochodowe szyby jak wszystkie rzeczy nie mogą mówić ..ale jeśli wejdzie w kontakt z nimi dusza i ręka artysty -czarodzieja , "obudzą się" w nich wtedy podróże, wspomnienia ,marzenia.Za pomocą farb malarz odtworzy wtedy na powierzchni szkła niewidoczne ślady życia.

Z podróży po naszym życiu przywozimy wspomnienia i materialne świadectwa naszego jestestwa.

Życiowa podróż Zoji Łucewicz w wewnętrzny świat kobiety także znalazła swoje materialne świadectwo - w instalacjach malarskich na szybach samochodowych.

Tu znajdziemy wiele. O nas samych też.

Materialna kultura świata jest przebogata , obejmuje sobą sztukę i kicz, wschód i zachód - tak jak i na drodze - początek i koniec. Czasami są też i skrzyżowania, jak w życiu, stajemy z zapytaniem - dokąd, którędy?

Te prace pojawiły się również dlatego, że Białoruś jest krajem typowo tranzytowym -przejezdnym w samym środku Europy. Niedaleko Mińska znajduje się największy targ-szrot samochodów używanych z całej Europy. To nie jest przypadek. Dla Białorusinów temat samochodu nigdy nie będzie obojętny. Podczas trwania Związku Radzieckiego - był symbolem marzeń i wolności, teraz staje się symbolem niezależności i indywidualności jak i również życiowej konieczności. Wieczna droga i podróż, za "towarem" na handel, za miasto do daczy, do rodziny na wsi, gdzieś - by dalej od siebie. Dom jest ciągle daleko.

Zoja Łucewicz przebywa również różne podróże, te realne -drogowe i te "życiowe" - wewnętrzne. Harmonia i konflikt, rozkosz i cierpienie, świat mężczyzn i świat kobiet .. .W jej pracach odbijają się te różne stany i światy- niczym owady na szybach samochodów , mówiące o przebytej długiej trasie. Obraz na szkle odkrywa nam świat ludzkiej duszy i myśli, przed nami pędzlem przenoszone jest jakieś życie - raz całkiem obce a raz intymne swoje.

Wszyscy stajemy się uczestnikami tego AUTOPROJEKTU, podczas podróży w życiu i w galerii.

Czasami jest to tylko chwila, spojrzenie w lusterko- widok w tylnej szybie, mgnienie oka, coś-gdzieś.

 

 

ZDJĘCIA Z WERNISAZU